SPIS TREŚCI

 

 

ARTYKUŁ

Józef Ignacy Kraszewski pisał: "Gdzie jest wieś bez karczmy? Byłoby to stworzenie bez głowy. Karczma jest bowiem miejscem schadzek, rady i wesela, w niej się wszystko nawiązuje i zawiązuje, w niej żal jeden drugiemu wylewa, w niej się kłócą i biją, i swarzą, i godzą, i kochają. Karczma to serce wsi."

 

Warmia i Mazury.

 

WXVI-XVIII wieku karczma jako budynek nie różniła się od chłopskiej chałupy, była tylko nieco większa. Oddawano ją w dzierżawę, czyli "w arendę". Karczmarz - dzierżawca rozliczał się z dworem raz do roku, na św. Jana (24 czerwca) z trunków, które brał z dworskiego browaru czy gorzelni. Od pozostałych towarów płacił ryczałt. Drugim źródłem dochodu karczmarza było gospodarstwo rolne lub rzemiosło. Większość karczmarzy stanowili Niemcy lub Żydzi.

Karczmę lokalizowano albo obok kościoła, albo za wsią, przy uczęszczanym trakcie. Takie przydrożne karczmy nazywano w XVIII wiekuausteriami, gościńcami lub karczmami zajezdnymi. Zajazd, czyli inaczej stan, to stajnia z wozownią, połączona z budynkiem karczmy lub stanowiącą jego część.

Karczma była budynkiem drewnianym, krytym słomą. Dopiero w końcu XVIII stulecia zaczęły pojawiać się karczmy murowane. Wewnątrz stały proste, drewniane sprzęty - stoły, ławy i stołki. W izbach sypialnych umieszczano szerokie ławy do spania. Podróżni spali też bezpośrednio na polepie glinianej na słomie. Dla "lepszych" gości w karczmie znajdowały ię alkierze, umeblowane stołami, ławami, zydlami i komory do spania z drewnianymi łóżkami wyposażonymi w poduszki i pierzyny. Myto się w glinianej misie lub w korycie pod studnią.

W
karczmie sprzedawano przede wszystkim piwo, które aż do początku XIX wieku stanowiło główny napój. W XVI stuleciu pojawiła się również wódka. Pędzono ją w tym czasie prymitywnymi metodami, była więc zanieczyszczona, o nieprzyjemnym smaku i zapachu. Dlatego często doprawiano ją anyżem i innymi ziołami. Miała też małą zawartość alkoholu (25-30%). Najczęściej pito wódkę bez przekąsek, zapijając tanim podgrzanym piwem. Spożycie piwa było wysokie - około 100 l rocznie na mieszkańca, u bogatych chłopów 2-3 l dziennie, wódki zaś znacznie mniejsze. Oprócz alkoholu w karczmie podawano kiełbasę, wędzoną słoninę, niekiedy drób, a w dni postne śledzie. Sprzedawano tu i kupowano. Chłop kupował sól, gwoździe, śledzie, sprzedawał zaś płody własnego gospodarstwa.

Wkarczmie obradowały sąd i samorząd wiejski. Gromadzono się na narady w sprawach ważnych dla całej społeczności. Organizowano też stypy i wesela, jeśli dom był zbyt ciasny, by pomieścić wszystkich zaproszonych gości. W karczmie tańczono w niedzielę przy dźwiękach kapeli, często również urządzano zabawy składkowe. Karczma była więc nie tylko jadłodalnią i noclegownią oraz sklepem, ale i swoistym "domem kultury", centrum życia towarzyskiego i "agencją informacyjną". Można tu było wysłuchać opowieści przybyłych podróżnych i dowiedzieć się, co słychać u sąsiadów, kupić, sprzedać, zjeść, naradzić się i uzyskać poradę.

Stały dopływ gości miały zapewnić zabiegi magiczne - na przykład powróz, na którym powiesił się człowiek, miał przyciągnąć konsumentów, podobnie jak wywar z mrówek; skrapiano nim wnętrze karczmy, aby goście trzymali się jej jak mrówki gniazda.

Do czasów dzisiejszych zachowało się niewiele budynków karczemnych. Dwa najbardziej znane to karczma zajezdna w Małszewie i karczma ze Skandawy, znajdująca się obecnie w Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku.


Słownik mazurski:
gorziałuska - gorzałka
gościeniec - karczma
jino - wino
snapsik - kieliszek wódki
sztof - kwarta wódki
pić gorzałkę po rybacku - prosto z butelki mierząc łyk długością kciuka



"To ja w domu moim
jestem sobie godzien
gorzałecka jest na stole,
chociaż nie ma nic w stodole,
hej, to ja sobie pan!
Aby te moje flaszecki
były pełne gorzałecki,
ja jest sobie pan.
"

"Pijak" Gustaw Gizewiusz



Źródła:

"Warmiacy i Mazurzy" pod redakcją Bogumiła Kuźniewskiego

 

Wtreści artykułu.